5 narodowych cech Polaków

Czujesz cebulę?

Dziś będzie na poważnie.

Ba, będzie nawet narodowo. Ten post zalatuje na milę faszyzmem, heteronormatywnością i wąsatym Janushem.



Dlatego wszystkich wykształconych, młodych i z dużych ośrodków proszę, żeby natychmiast wyłączyli komputery i poszli do Starbunia na latte z sojowym mlekiem. 

 

A teraz do rzeczy.

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce tekst Aleksandra Kamińskiego wydrukowany w Biuletynie Informacyjnym z 1942 roku. Temat okładki: CECHY NARODOWE POLAKÓW.

We wstępie autor napisał:

Sądzimy, że artykuł ten jest wart czegoś więcej niż tylko przeczytania: winien stać się ośrodkiem rozmów i dyskusyj.

Czy jakieś dyskusyje wywołał - nie wiem. Pewnie tak, bo Polacy w latach 40-tych rozmawiali o swojej tożsamości dużo częściej niż my. Zwłaszcza w okolicznościach wojny. Dziś - nie mówię, że konkretnie ty, ale jako ogół - wolimy dyskutować o dziecku byłej dziewczyny Szyca z bratem chłopaka Dody

Warto zostawić na jakiś czas kwestie mało istotne i zastanowić się nad czymś ważniejszym niż nowa dieta bananowa.

Kamiński wypunktował 5 cech, które jego zdaniem oddają nasz narodowy charakter. Zastrzegł, że nie jest to naukowy wywód ale jego własna opinia. Każdej cesze przyporządkował jej dobre i złe konsekwencje. 

Mam dla ciebie propozycję.

Przeczytaj ten tekst. Mi zajęło to 15 minut. To połowa mojej drogi do pracy. Dla twojej wygody wrzucam pod tym linkiem tekst w pdfie.

I jak? 

Dla przypomnienia, oto pięć cech które wypunktował Kamiński:

 

Po przeczytaniu zacząłem się zastanawiać na ile aktualny jest ten artykuł. I do czego można go odnieść. Pomimo zapewnień Gazety Polskiej i innych prawicowych tabloidów, Polska nie jest w stanie wojny. Mamy wolność słowa (mniej więcej) a żaden okupant nie zamyka mniejszości etnicznych w gettach (nie musi, robią to same). Poza tym, Kamiński pisał w bardzo specyficznych realiach. I to w piśmie, było nie było, propagandowym.

Pierwsze trzy cechy, czyli Umiłowanie wolności i niezależności ducha oraz Wielkoduszność, dobroć, poczucie humanitarne i Męstwo, bohaterstwo, honor wydają mi się wciąż aktualne. 

Miłości do wolności uczyliśmy się przez 123 lata. Wielkoduszność widać co roku przy okazji WOŚPów i innych tego typu zbiórek. Męstwo i honor... Tutaj ciężko o dobry przykład. Ale każdy przyzna, że są to wartości ważne i obecne nie tylko w książkach ale i we współczesnej popkulturze (patrz: Panny Wyklęte etc.).

Z ostatnimi dwiema cechami mam już większy problem.

W przypadku Umiejętności całkowitego oddania się sprawie publicznej oraz Wiary w wyższość sił duchowych potrafię znaleźć jakieś odniesienia do współczesnych Polaków tylko po stronie ujemnych skutków naszych cech. 

Może dlatego, że coraz trudniej dostrzec mi osoby zaangażowane w coś pro publico bono, a wiara w siły duchowe przegrywa dziś z paskiem informacyjnym w tvn24.

A może zwyczajnie w czasie zagrożenia, np. wojny, potrafimy oddać się całkowicie sprawie i jesteśmy w stanie przetrwać najgorsze męki i najczarniejsze czasy. Tymczasem w czasie pokoju jesteśmy bierni i często bijemy patriotyczną pianę.

Nie wiem. Ale temat tożsamości narodowej od dawna siedzi gdzieś głęboko w mojej głowie. Są pytania, na które jeszcze nie znalazłem odpowiedzi.

Pytania, na które nie potrafi odpowiedzieć żaden Tusk, Kaczyński, Zawisza, Korwin czy inny gad.

Jednym z nich jest pytanie o to czy naprawdę jestem z tego samego pnia co osoba, która pisała cytowany wyżej artykuł. Czy widzę w sobie cechy o których wspominał twórca Kamieni na szaniec? Jeśli tak, to jakie powinny być tego konsekwencje? Kiedy patrzę na te dwie strony mam nieodparte wrażenie, że trzymam w dłoni specyficzny rachunek sumienia.

Są pytania, które każdy powinien sobie zadać. Nawet jeśli natychmiast nie znajdzie się odpowiedzi.

Już samo pytanie sprawia, że człowiek bardziej  j e s t .


2 komentarze:

  1. Mocne słowa: "Łatwiej u nas umrzeć dla Ojczyzny, niż ofiarnie dla niej żyć." Doświadczanie trafności tych słów powoduje dreszcz na moich plecach. Aleksander Kamiński w "Kamieniach na szaniec" napisał podobne słowa, które wryły mi się w duszę: "Orłów w Polsce było zawsze dużo, mrówek znacznie mniej."

    Jeszcze jeden cytat - słowa wydrapane na ścianie jednej z cel na Pawiaku przez anonimowego więźnia, które stały się słynne i zostały umieszczone w bramie głównej cmentarza w Palmirach: "Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej - cierpieć."

    Zastanawiamy się, drogi Przyjacielu, czym jest tożsamość narodowa, co to znaczy: "być Polakiem".
    A może właśnie w tym jest sedno?
    Jeśli dla kogoś przytoczony przez Ciebie tekst jest zbiorem myśli, na które warto otworzyć swoje wnętrze, jeśli te pytania są czymś istotnym, to może właśnie to jest polskością? Te długie nocne rodaków rozmowy...

    B Dź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mrówek znacznie mniej" - dobry cytat.

      Stawianie pytań na pewno jest początkiem drogi.
      Ale same słowa pozostaną tylko słowami. Nawet najbardziej wzniosłe i szczere.
      Pytania mogą być istotne dla wielu osób. Odpowiedzi na nie można szukać np. w celach naukowych.

      I chociaż od nich trzeba wyjść, to może ważniejsze jest pytanie o cel.
      Jeśli jestem Polakiem, to czy to bycie ma jakiś cel?

      Usuń