13-latek będzie zabijał niewiernych


Dziennikarze BBC rozmawiają z 13-latkiem, który przygotowuje się do wyjazdu do Syrii. Zamierza walczyć ramię w ramię z bojownikami Państwa Islamskiego.

Chce zostać młodym dżihadystą.




Wszystko zaczęło się, kiedy w wieku 12 lat zapisał się do organizacji Sham al-Islam. Nauczono go posługiwania się bronią i życia w zgodzie z Koranem.

Kiedy jego rówieśnicy w Polsce grają na PS2 i palą pierwsze papierosy, on ogląda na you tubie filmy dżihadystów i czatuje z żołnierzami walczącymi w Syrii.

Zapytany o Państwo Islamskie, mówi:


 

 

 

Lubię Państwo Islamskie, bo przestrzegają szariatu i zabijają niewiernych, nie-sunnitów oraz tych, którzy odeszli od islamu.

Ludzie, którzy zginęli z rąk IS to agenci USA. Musimy ich ścinać, tak jak Allach uczy nas w Koranie.






 

 

Nie chcę spotykać się z przyjaciółmi i bawić się. Allah kazał nam pracować i walczyć o nasze przyszłe życie w raju. Wcześniej chodziłem do parku albo na plażę. Ale wtedy zrozumiałem, że byłem w błędzie. I wkroczyłem na drogę prawdy.


Kto powinien się bać tego młodego wojownika?


Wielka Brytania powinna zostać zaatakowana bo jest częścią NATO i walczy z IS. Zabijemy tylko tych, którzy na to zasługują. Wkrótce Zachód będzie skończony!




Jego matka twierdzi, że nie namawiała go do wstąpienia w szeregi armii IS. Mówi:


Wojna sprawia, że dzieci dorastają szybciej. Nie będzie mi przykro, jeśli będzie zabijał ludzi Zachodu. Wstyd mi za to za moich innych dwóch synów, którzy pracują zamiast chwycić za broń!


Zapytana o to jak będzie się czuć kiedy jej syn polegnie w boju, odpowiada "Byłabym taka szczęśliwa" i płacze.

Organizacja Al-Nusra zaprasza dzieci na obozy, gdzie uczą się posługiwania bronią. Za walkę w szeregach IS płacą dzieciom 100 $ miesięcznie.




2 komentarze:

  1. Brawo, beznadziejnie urobiony mózg. W chwili obecnej wychowywane jest miliony takich dzieci i to nie w ISIS, tylko w Wielkiej Brytani, Szwecji, Francji, Niemczech, Belgii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Poczekajmy jeszcze chwilę, a będzie trzeba wysłać nasze wojsko, żeby zabijało takie dzieci i ich mamy. O ojcach nawet nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że do nas dociera ich bunt i wrogość przeciwko ogólnie rozumianemu "Zachodowi". A tymczasem największym wrogiem ISIS są... nie popierający ich muzułmanie. Dlatego liczę, że wszystko rozegra się na ich podwórku. Nie mamy powodu, żeby znowu pchać naszych żołnierzy na drugi koniec globu.

      Wojna jest straszna a śmierć każdego człowieka to tragedia.
      Jednocześnie, wojna której jesteśmy świadkami może zerwać niektórym politykom "Zachodu" zasłonę z oczu. Myślę, że to jaką drogę wybiorą muzułmanie w niemałej części zależy od tego jak będziemy traktować islam u nas, w Europie. Nie ma sensu wścibiać nosa w Syrię, kiedy problem zaczyna się w Berlinie.

      Usuń