7 zasad dobrego gospodarza

Oto zasady, którymi powinieneś się kierować aby twoi goście zadowoleni wyszli ze spotkania, imprezki czy proszonego obiadu.





1. GŁODNYCH NAKARMIĆ

Wie o tym nawet twoja babcia. Kiedy już zapraszasz kogoś na chatę - zadbaj o to by w lodówce znalazło się coś dobrego(albo w ogóle cokolwiek!). Jeśli gość przychodzi prosto z pracy na pewno będzie głodny.

O dobre jedzonko powinieneś postarać się tym bardziej kiedy robisz imprezkę. Ludzie przyniosą pewnie czipsy i sok, ale zapewniając im coś "treściwszego" możesz zdobyć serce twojego gościa.

Jeśli nie jesteś drugim Makłowiczem - na Teutatesa! - zamów pizzę.


2. OGARNIJ CHATĘ

Podobno lepiej mieć burdel w pokoju, niż pokój w burdelu. Być może. Ale jeśli już wpuszczasz kogoś do

siebie to pozbieraj z krzesełek suszącą się bieliznę i zamieć podłogę. A przynajmniej zadbaj, żeby twój gość siadając nie trafił na wczorajszą pizzę. Pokaż temu kto cię odwiedza, że poświęciłeś swój czas.



3. BEZ FOCHA

Jeśli umówiłeś się wcześniej ale właśnie tego dnia masz zły humor - lepiej odwołaj spotkanie. No, chyba że zaprosiłeś przyjaciela któremu chcesz się pożalić. Znajomy z pracy czy dawno niewidziana koleżanka będzie czuła się niezręcznie patrząc w twoje niewyspane oczy błądzące za tarczą zegarka i wypisane na twarzy pytanie: "Kiedy on wreszcie pójdzie???". Bądź miły, albo nie wpuszczaj nikogo do domu.



4. OPROWADŹ

Jeśli ktoś jest u ciebie pierwszy raz, koniecznie pokaż mu swoje mieszkanie. Nawet jeśli ma ono 27 metrów kwadratowych. Gość poczuje się pewniej i swobodniej wiedząc gdzie może poprawić makijaż czy wypluć gumę do żucia. Do sypialni wpuszczać nie musisz nikogo, ale warto pokazać chociaż toaletę. Zwłaszcza przy suto zakrapianych imprezach.



5. GADAJ

Jako gospodarz jesteś odpowiedzialny za rozmowę. Czy to przy zwykłej wizycie, czy imprezie. Jeśli nastroje są pogrzebowe i wszyscy milczą - to twoja wina. Pomyśl wcześniej o swoich gościach i o tematach, które można przy nich poruszać. Może ktoś ostatnio zdobył jakiś 8-tysięcznik albo ma tytanowe biodro?

Animuj dyskusję, ale nie rób stand up'u. Daj innym dojść do głosu.(tak, to napisałem ja, Rukat).



6. MOŻE GRUBE WEŁNIANE SKARPETKI?

Pytaj o potrzeby gości. Na wejściu o coś do picia. O to czy im ciepło/zimno. Do niczego nie zmuszaj - a już w szczególności nie pokazuj im swoich zdjęć z wakacji jeśli sami tego sobie wyraźnie nie zażyczą.

Proste pytanie: Czy czegoś potrzebujesz? sprawi, że twój gość poczuje się... jak gość, a nie intruz.



7. ŚLIWKI NA STÓŁ

Kiedy Stanisław August Poniatowski chciał skończyć obiady czwartkowe, kazał do stołu podać śliwki. Nie licząc na to, że twój gość zrozumie taką aluzję - bądź asertywny. Żeby uniknąć niezręcznej sytuacji kiedy o 23:30 czekasz już tylko aż ostatnia herbata zostanie dopita - na samym początku spotkania powiedz gościom ile masz dla nich czasu.

W ostateczności jest też pytanie wytrych: "To co, napijecie się jeszcze herbaty?" na które z reguły domyślny gość odpowie: "Nie no, będziemy już się zbierać".




Kiedy sam jesteś gościem a twój gospodarz nie stosuje się do którejś w z powyższych zasad - bądź wyrozumiały. 

I - dla dobra waszej relacji - poleć mu tego bloga ;)


4 komentarze:

  1. Dlaczego nie napisałeś o wspólnym śpiewaniu pieśni i piosenek patriotycznych razem z ludem pracujący 'dzielni' gospodarza ;)
    Ostatnie 1,5 zdania punktu 4 bardzo życiowe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedopatrzenie :)
      taaak, wspólne śpiewanie powinno być obowiązkowe!

      Usuń
  2. Oglądanie czyichś zdjęć z wakacji podczas spotkania towarzyskiego to kara za grzechy niepopełnione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. święte słowa

      dlatego jestem zwolennikiem albumów na zdjęcia. wywołujesz, wsadzasz do albumu i dajesz do łapki tym co chcą. reszta może w spokoju konwersować.

      Usuń