Miejsce dla Jaruzelskiego


Opowiadał świetnie kawały, można go było godzinami słuchać.
Lech Wałęsa

Osoba, która mimo wszystko odbiła się pozytywnie w najnowszej historii Polski. Mimo tego, że wprowadził stan wojenny, to wielu Polaków uratował.
Kazimierz Kutz

To mu się należy. Był dobrym generałem.
Janusz Korwin-Mikke o pogrzebie z honorami.


Miałem napisać jakiś tekst apropos eurowyborów, ale natrafiłem w necie na trzy powyższe komentarze.
W sieci zawrzało po śmierci "pana w czarnych okularach". Hołdownicze artykuły o "wiernym swojej linii politycznej" generale zalały portale głównego korytka.

Nie dziwię się temu zachwytowi nad człowiekiem, który dostawał medale za walkę z Polakami. Jest w tym jakaś logika. Skoro po śmierci Jana Pawła II włączyły się maszyny do plucia w stylu grup "Nie płakałem po papieżu", to teraz te same osoby będą pewnie palić znicze na jego mogile.

W tym miejscu pytanie: gdzie powinien spocząć ten "zasłużony dla przemian demokratycznych" Wielki Człowiek?

Ze wszystkich miejsc o których głośno w sieci, pominięto chyba tylko Wawel i Panteon Wielkich Polaków.

Właściwie to w kraju, którego prezydent popiera budowę pomnika bolszewików z 1920 roku, powinno być też miejsce dla uczczenia komunisty odpowiedzialnego za śmierć swoich rodaków. Szkoda, że władze Warszawy pospieszyły się tak z nazwaniem ronda przy Centralnym. Zamiast Czterdziestolatka mielibyśmy może Rondo Jaruzelskiego (wszak pasuje do nazwy alei, hm?).
Po miastach sterczą pomniki z czerwoną gwiazdą, na koszulkach młodzieży Che Guevara a 17 stycznia jest świętowany jako "wyzwolenie" Warszawy. Sami sobie stworzyliśmy taką rzeczywistość, wybraliśmy takie a nie inne władze i chodzimy na takie a nie inne pochody.

Ale - na Boga Ojca - jakże cudownie byłoby choć raz zrobić coś z sensem!

Wypieprzyć pomnik chwalący morderców, przestać świętować gwałty polskich kobiet i nazwać rzeczy po imieniu...
I nie dawać komunistycznemu dyktatorowi honorowego miejsca na Powązkach.

Co powiem synowi, który spyta mnie czemu Polakożerca leży w alei zasłużonych a ciało Witolda Pileckiego gnije gdzieś pod stertą śmieci?

Nie mówię, żeby wyciągać go ze szpitala, powiesić na stryczku gdzieś przy Marszałkowskiej i podpalić. Pogrzeb należy mu się tak samo jak każdemu. Tak jak Pileckiemu i tysiącom innych zamordowanych przez komunistów.

Ale najlepiej niech spocznie wśród "swoich". Proponuję Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.
Walczył z nimi ramię w ramię o "takę Polskę".
Widzę oczami wyobraźni stojących na tej ochockiej nekropolii Kwaśniewskiego i Millera, Tuska ramię w ramię z Wałęsą i Komorowskiego pożyczającego chusteczkę Michnikowi. Czy nie byłoby czymś pięknym doświadczyć choć raz takiego - wydawać by się mogło - naturalnego porządku?

Nie wiem, czy generał zazna spokoju po śmierci. Właściwie, nie obchodzi mnie to.

Chciałbym tylko, żeby osoby odwiedzające jego grób nie musiały mijać mogił powstańców warszawskich. Mogłyby się wtedy czuć nieswojo.


2 komentarze:

  1. Ciekaw jestem między innymi, co o takim sąsiedztwie powiedziałby śp. Marek Nowakowski, który spoczął w Alei Zasłużonych? Dobrze, że chociaż Prezes IPN głośno zaprotestował w sprawie pochówku tow. gen.

    OdpowiedzUsuń
  2. gdyby wyrok sądu pozbawił go tytułów - nie byłoby tego problemu.

    tyle jeśli chodzi o dekomunizację :)

    OdpowiedzUsuń